Greg Egan ”Kwarantanna”

Autor: Agnieszka ”Seraphica’ Skiba

“Gdyby gwiazdy Å›wieciÅ‚y przez jednÄ… noc na tysiÄ…c, jakże ludzie czciliby je i wielbili…”

A gdyby nagle przestaÅ‚y Å›wiecić, bez żadnej zapowiedzi, z dnia na dzieÅ„ zniknęły z firmamentu, by juz nigdy nie powrócić? Jakże wielka byÅ‚aby ludzka rozpacz… I byÅ‚a, ale później wszyscy sie przyzwyczaili, bo przecież trzeba jakoÅ› żyć. Z gwiazdami lub bez nich, a jak ktoÅ› siÄ™ nie przyzwyczaiÅ‚, to drzwi zakÅ‚adów dla umysÅ‚owo chorych (lub szeregi fanatycznych organizacji terrorystycznych) czekaÅ‚y na niego otworem.

?Kwarantanna? Grega Egana podzielona jest na dwie części. Czytając pierwszą, miałam wrażenie, że znam schemat według którego zbudowana jest fabuła - klasyczna opowieść detektywistyczna. Druga pokazała mi, że nie mam racji i wywróciła wszystko do góry nogami.

Kawałek cyberpunka w kwantowym sosie.

W książce mamy do czynienia z klasycznymi cyberowymi realiami: wielkie globalne korporacje, anonimowe tÅ‚umy, powszechne sztuczne ulepszenia ludzkiego organizmu, organizacje terrorystyczne, rozbudowany czarny nano-rynek, neonowe holograficzne reklamy, wschodnie klimaty czy też zanik wiÄ™zi miÄ™dzyludzkich (po co budować nowy zwiÄ…zek skoro można sobie na staÅ‚e wbudować halucynacjÄ™ zmarÅ‚ej żony?). CiekawÄ… innowacjÄ… sÄ… ‘inhalatory’ z nanomaszynami stosowane do Å‚adowania rozszerzeÅ„, zamiast
charakterystycznych wbudowanych ‘gniazdek’. Nie dodajÄ… one zewnÄ™trznych wszczepów, ale przebudowujÄ… odpowiednie połączenia w mózgu wykorzystujÄ…c potencjaÅ‚ naszego naturalnego komputera. Autor odstÄ™puje w niektórych miejscach od schematów, co przejawia siÄ™ np. stosunkowo maÅ‚ym udziaÅ‚em sieci w historii oraz umiejscowieniem akcji w Australii, gdzie przeniósÅ‚ nawet Hongkong. ;) InteresujÄ…cym pomysÅ‚em wydaje mi siÄ™ nadanie ochronnego czarnego koloru skóry mieszkaÅ„com strefy umiarkowanej, jako taka maÅ‚a lekcja tolerancji i przypomnienie, że kolor skóry jest wyłącznie przystosowaniem do warunków panujÄ…cych w danej strefie klimatycznej. Postać głównego bohatera natomiast idealnie wpasowuje siÄ™ w utarte schematy i mamy tutaj byÅ‚ego glinÄ™ z całą masÄ… ulepszeÅ„, nie umiejÄ…cego uporać siÄ™ z przeszÅ‚oÅ›ciÄ….

Czy kot jest martwy czy żywy?

‘Kwantowy sos’ to ciekawa interpretacja teorii o multiwszechÅ›wiatach poziomu kwantowego, odpowiadajÄ…cych wszelkim prawdopodobnym wersjom każdego zdarzenia. Autor wyposaża ludzi w pewnÄ… unikalnÄ… na skalÄ™ wszechÅ›wiata umiejÄ™tność, dziÄ™ki której stajÄ… siÄ™ oni niebezpieczni dla innych inteligencji. TrochÄ™ denerwujÄ…cy antropocentryczny akcent, bo niby czemu tylko ziemianie mieliby jÄ… posiadać?

Na okÅ‚adce jest napis “fantastyka dla zaawansowanych” choć nie bardzo wiem dlaczego. Wydaje mi siÄ™, że nawet osoba, która nigdy nie liznęła ani odrobiny mechaniki kwantowej przeczytaÅ‚aby tÄ… książkÄ™ z równÄ… przyjemnoÅ›ciÄ…. Wszystko jest tÅ‚umaczone w miarÄ™ jasno, a autor nie zagłębia siÄ™ w skomplikowane szczegóły. Książka pozostawia jednak po sobie pewien niedosyt. SÄ…dzÄ™, że autor nie wykorzystaÅ‚ wszystkich interesujÄ…cych możliwoÅ›ci jakie daje jego pomysÅ‚. NieÅ›miaÅ‚o tylko w jednym momencie bawi siÄ™ przechodzeniem miÄ™dzy prawdopodobieÅ„stwami, pomimo że wiele innych momentów aż siÄ™ o to prosi. Zawodzi nierozwiniÄ™ty wÄ…tek natury baÅ„ki odgradzajÄ…cej ukÅ‚ad sÅ‚oneczny od reszty wszechÅ›wiata, którym główny bohater siÄ™ po prostu nie interesuje… Rozczarowuje wybór jakiego dokonuje bohater, gdy w pewnym momencie dzierżąc wÅ‚adzÄ™ niemal kwantowego boga decyduje, że ludzkość nie powinna przechodzić na wyższy etap ewolucji.

Pomimo tego jednak z czystym sumieniem mogÄ™ polecić ?KwarantannÄ™?, ponieważ ten kawaÅ‚ek cyberpunka jest naprawdÄ™ dobrym kawaÅ‚kiem ;) KsiążkÄ™ czyta siÄ™ z przyjemnoÅ›ciÄ… i przyznam, że od drugiej poÅ‚owy po prostu nie mogÅ‚am siÄ™ oderwać. Wydaje mi siÄ™, że można jÄ… zaliczyć do lektur, które pochÅ‚aniajÄ… czytelnika bez reszty, by porzucić go dopiero po przeczytaniu ostatniej strony. Pozostawia w gÅ‚owie czytelnika mnóstwo pomysłów na różne prawdopodobne równolegÅ‚e wersje zakoÅ„czenia. Inspiruje do głębszego zainteresowania siÄ™ teoriami tworzÄ…cymi ‘kwantowy sos’ tej opowieÅ›ci. Na zakoÅ„czenie dodam, że wiele moich wersji w prawdopodobnych wszechÅ›wiatach równolegÅ‚ych nie napisaÅ‚o tej recenzji, część byÅ‚a na to zbyt leniwa, część nie dostaÅ‚a takiej propozycji, a część być może nigdy nie nauczyÅ‚a siÄ™ pisać. ;)

Tytuł: Kwarantanna
Autor: Greg Egan
Wydawnictwo: Solaris
Ilość stron: 317

Jeden komentarz do “Greg Egan ”Kwarantanna””

  1. Kolejny matematyk piszący hard-sf ;) Oby więcej takich książek, aczkolwiek z recenzji wynika, że Egan woli bawić się fizyką niż rozwijać fabułę.

Komentuj