Anna BrzeziÅ„ska ”Plewy na wietrze”
Autor: MichaÅ‚ ‘Eldarion” SkerczyÅ„ski
Anna BrzeziÅ„ska znana jest ze swego kunsztu pisarskiego. ZostaÅ‚a trzy razy laureatkÄ… Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla ? raz za opowiadanie ?A kochaÅ‚ jÄ…, że strach?, drugi za książkÄ™ ?Å»mijowa Harfa?, trzeci zaÅ› za opowiadanie “Wody głębokie jak niebo”. Aż wstyd przyznawać siÄ™, że do tej pory nie miaÅ‚em w rÄ™kach żadnego z jej dzieÅ‚? Zawsze jednak jest ten pierwszy raz, w moim wypadku trafiÅ‚o na ?Plewy na wietrze?.
Pierwsza część Przygód Twardokęska zaczyna się w momencie, gdy wieloletni herszt zbójców z Przełęczy Zdechłej Krowy uświadamia sobie, iż czasy jego młodości przeminęły. Twardokęsek zaczął odczuwać tęsknotę za spokojem i wygodnym życiem, a są to rzeczy dosyć nietypowe jak na herszta zbójców. Szybko podejmuje więc decyzję o opuszczeniu swoich kompanów - bynajmniej jednak nie planuje odejść z pustymi rękami. Wyruszając, Twardokęsek zabiera najcenniejsze łupy, jakie udało się zgromadzić rabusiom z Przełęczy Zdechłej Krowy i jako cel swej podróży wybiera wyspę Tragankę. Wyrusza w poszukiwaniu spokojnego życia, nie wie jednak, że dopiero teraz nabiera ono pędu.
Książka jest całkiem pokaźna ? liczy sobie 576 stron, bynajmniej jednak nie jest poświęcona w całości jednemu zbójowi. Treść zawartą w ?Plewach na wietrze? bardzo trudno określić w liczbie stron, ponieważ autorka ma tendencję do bardzo dogłębnego zapoznawania nas z różnymi postaciami, nawet drugoplanowymi. Książka obfituje więc w retrospekcje i opisy życia poszczególnych postaci. Czy jednak jest to zabieg pozytywny? Na pewno pomaga w utworzeniu więzi między czytelnikiem a postacią ? dzięki temu radujemy się i smucimy razem z bohaterem w miarę czytania. Sprawia to też wrażenie, że książka jest obszerniejsza niż by się mogło wydawać, kolejne strony jednak nie męczą, a jedynie zachęcają do dalszej lektury. Z drugiej strony odwleka to kontynuację głównego wątku i może powodować zniecierpliwienie, bo czasem sporo kartek trzeba przewrócić zanim znowu przeczytamy co tam sobie porabia Twardokęsek.
Nie można również odmówić autorce iście mistrzowskiego kunsztu pisarskiego. Pani Brzezińska nie pisze skomplikowanym językiem (co uważam za plus), a mimo tego opisy potrafią być rzeczowe i dokładne. Rewelacyjna jest stylizacja języka na gwarę staropolską, nawet przez moment nie miałem wrażenia by było to robione na siłę lub by brzmiało sztucznie ? widać, że autorka jest pod tym względem prawdziwym autorytetem.
Jeżeli chodzi o oprawę ksiązki, to raczej bez rewelacji. Ilustracja na dosyć typowej, pospolitej okładce nie budzi podziwu.
Na pochwałę zasługuje mitologia świata ? nawet pomimo tego, że niewiele się o niej dowiadujemy. Wzruszająca jest opowieść o Annyonne, niegdyś pięknej i wspaniałej istocie, ulubienicy bogów, która później ulega wpływowi zła i staje się ich zabójczynią, przeklętą na wieki. Do tego istnieje możliwość, że te pradawne wydarzenia powiązane są z fabułą ?Plew na wietrze?.
Podobnie interesujące są kontakty między ludźmi a bogami. Siły wyższe mają swoje domeny, jak np. Fei Flisyon włada zarazą, a Zird Zerkun skałą, lecz większość z nich kroczy wśród śmiertelników, niektórzy nawet sprawując nad nimi władzę niczym królowie. Wszyscy zaś przypisani są pewnym terytoriom. Interesującą sprawą jest nazewnictwo ? imiona bogów są dwuczłonowe, każdy zaś z członów zaczyna się na tą samą literę, podczas gdy pierwszy jest jednosylabowy.
Znalazła się jednak rzecz, która raczej mi nie pasowała. Mianowicie, chodzi o zakończenie. Pomimo, że stale pisane tym samym mistrzowskim stylem, w odpowiednich momentach budując napięcie i zapierając dech? Zakończenie nie zaoferowało zbyt wielu wyjaśnień odnośnie fabuły. Mało tego: pojawiły się kolejne pytania i niepewności. Z jednej strony, to zrozumiałe, skoro mamy do czynienia z pierwszą częścią cyklu; z drugiej zaś ? Autorka spokojnie mogła pokusić się o odkrycie nieco większej części tajemnic fabuły.
Jak by nie patrzeć, pani Brzezińska zapewniła nam kawałek dobrej literatury, której warto poświęcić więcej czasu. Wkrótce nakładem wydawnictwa Runa ukaże się druga część przygód Twardokęska, pod tytułem ?Żmijowa Harfa?. Zamierzam się w nią wyposażyć, gdy tylko będzie takowa możliwość i wszystkim wam radzę uczynić podobnie. Bo warto.
Tytuł: Plewy na wietrze
Autor: Anna Brzezińska
Wydawnictwo: Runa
ISBN: 83-89595-28-1
Ilość stron: 576




Eldarion - sam siÄ™ “wysokim” jÄ™zykiem wykazaÅ‚eÅ›. Czy to zasÅ‚uga książki i wpÅ‚ywu autorki czy też sam takowym zawsze piszesz?
Chyba siÄ™ zaopatrzÄ™ w “Plewy na wietrze”.
Ale palnąłem - całkiem ładna recenzja generalnie rzecz ujmując. O kunszcie Ani można się przekonać czytając choćby fragment książki zamieszczone w naszym serwisie.
Nie musisz czekac, az druga czesc ukaze sie najkadem RUNY, mozesz siegnac po te wydana pare lat temu przez Supernova:). W drugim tomie dowiadujemy sie duzo wiecej o losach postaci.
Wiesz ~arien, tylko że “Å»mijowa Harfa” też bÄ™dzie zmieniona w porównaniu do tej wczeÅ›niej wydanej w superNOWEJ.