Kto ma tron, ten ma władzę
autor: PrzemysÅ‚aw ‘Ronczi’ Roner
Jedna z moich ulubionych gier strategicznych to Gra o Tron (A Game of Thrones, firmy Fantasy Flight Games, autorstwa Christiana T. Petersena, na podstawie wyśmienitej, wg mnie powieści Martin`sa). Zagrałem w nią do tej pory kilkadziesiąt razy. Mało jest takich gier, że po rozegraniu jednej partii masz ochotę na następną, ja tak mam po stoczonej walce o Tron. Po kilku grach stwierdziłem jednak, że ma ona parę niedociągnięć, które w tym artykule będę chciał przedstawić, jako warianty modyfikacji zasad oraz kilka pomysłów na zmianę gry.
Zaznaczę od razu, iż posiadam tylko podstawową wersję gry. Najbardziej moim zdaniem godne uwagi w dodatku A Clash of Kings to porty (właściwe niezbędne, dlatego zbieram na ten dodatek) i szósty gracz (dla tych pretendentów do Tronu których jest dużo). O reszcie elementów dodatku nie mogę pisać, bo trzeba je przetestować. Skupię się więc na regułach ?podstawki?.
1. Kolejność w grze.
Wyobraźcie sobie przypadek: Lannister (ma Tron) i oddział (jeden piechoty) z rozkazem ruch w Flint`s Finger (posiada też punkty władzy), Stark posiada odział w Greywater Watch i też ma ostatni rozkaz ruchu na tym polu. Według reguł Lannister rusza się pierwszy i zajmuje Wnterfell (niebronione) a Stark zajmuje Flint`s Finger. Ostatnia tura i Lannister przegrywa (z Tyrellami) a do wygranej zabrakło jednego punktu. Gdyby został Stark i tak by nie zdobył Flint`s Finger bo nie miał dobrych dowódców.
A gdyby tak Lannister miał możliwość przeczekania? Stark zdjąłby rozkaz ruchu (i tak bitwę przegrywa) a Lannister opuszcza pole, zostawia żeton władzy i wjeżdża do Winterfell (wygrywa grę).
Podobna sytuacja byłaby gdyby to Stark miał tron musiałby (wg zasad) ruszać się pierwszy, wtedy Lannister wygrałby.
Stąd mój pomysł PRZECZEKANIE. Gracz będący na wyższej pozycji na torze tronu może przeczekać to, co zrobią następni (i tak w tej kolejce będzie musiał się ruszyć).
Przykład:
Tor Tronu: Lannister ? Stark ? Baratheon ? Greyjoy ? Tyrell
Lannister ? czekam
Stark ? rusza siÄ™
Baratheon ? czekam
Greyjoy ? rezygnuje z ruchu, ściąga żeton ruchu,
Tyrell ? rusza siÄ™.
No i zostało dwóch graczy, teraz rozpatrujemy od końca
Baratheon ? rusza się (już nie może czekać)
i Lannister ? rusza siÄ™.
Podobna sytuacja występuje, gdy mamy mobilizację.
Ktoś może chciałby zobaczyć jak rozstawiają się przeciwnicy (w końcu posiadanie tronu to przewaga), tutaj jednak występuje pułapka, kto pierwszy postawi w fazie mobilizacji na pustym morzu okręty, ten ma nad nim kontrolę (dodatek trochę to eliminuje poprzez porty).
2. Żetony władzy jako waluta.
Gdy gram w Grę o Tron to często występuje element knucia i przekupstwa, wspierania i zdrady. Żetony władzy świetnie nadają się do przekupywania przeciwnika, bądź wspierania sąsiada w walce z najsilniejszym. W grze często występuje element - wszyscy przeciw najsilniejszemu zanim zdobędzie tron. Jestem Starkiem, daję trzy żetony władzy do banku, podejmuję trzy Lannistera i mu je oddaję, ot i cała filozofia. Im więcej żetonów w grze tym mają mniejszą wartość (INFLACJA ? ), ale nawet jeden może zadecydować o wygranej lub przegranej.
3. Gra w cztery osoby.
Gdy gramy w cztery osoby na zasadach gry Lannister wchodzi w Pyke jak w masło i wg mnie ma wielką przewagę. Więc Pyke i oblegające ją morze Ironman`s Bay nie istnieje, są tam klify, zdradzieckie prądy, monsuny, potwory np. krakeny ect. Po prostu nie można tam wpłynąć i już.
4. Miejsca na torze wpływów w grze z mniejszą ilością graczy.
Chodzi właściwie tylko o tor Dworu Królewskiego. Rozstawiam żetony tak, że nie ma pierwszego (lub pierwszego i drugiego miejsca w grze turzy osobowej), a kruka, ostrze i tron dostaje ten postawiony najwyżej.
5. Valyriańskie Ostrze.
Ostatnia moje modyfikacja zasad wzięła się z błędnej interpretacji (bądź nie doczytania) oryginalnych zasad. Używanie Valyriańskiego Stalowego Ostrza do wsparcia raz w rundzie jakiejkolwiek bitwy, niekoniecznie z udziałem wojsk właściciela ostrza, świetnie wprowadza to dodatkowy element przekupstwa (zwłaszcza jak żetony władzy spełniają dodatkowo rolę waluty w grze).
Jak wszystkie przepisy opcjonalne można je stosować bądź nie (lub wybiórczo). Ja polecam spróbować, myślę że warto.
Dodatkowo w serwisie www.boardgamegeek.com na zdjęciach podpatrzyłem osłonki dla rodów świetnie się sprawdzają, przyspieszają grę, nikt nerwowo nie obraca i podgląda swoich rozkazów w czasie ich ustawiana na planszy.
W końcu każdy pretendent do Tronu powinien mieć trochę prywatności np. w WC (no może akurat zły przykład).
HEAR ME ROAR?













No cóż, zmiany właściwe, zresztą RONCI to geniusz modyfikacji gier planszowych. Powodzenia w kolejnych projektach
bardzo mi się podobają twoje pomysły, osłonki są świetne i znacznie przyspieszają fazę rozkazów, możliwość przeczekania ruchu przez posiadacza tronu to bardzo rozsądne rozwiązanie i wprowadza etap planowania na wyższy poziom, wprowadziłem wszystkie twoje zmiany i zaczęło się knucie, przekupstwo, łamanie obietnic, gra stała się moim zdaniem lepsza
pozdrawiam ;)))