Marina i Siergiej Diaczenko ”Kaźń”

autor: Michał ‘Eldarion’ Skerczyński

Pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę w „Kaźni” była okładka. I nic dziwnego, wszak okładka to pierwsza strona, pierwsza rzecz z jaką mamy kontakt biorąc książkę do ręki. Tu jednak chodziło o coś więcej. Patrzyłem na ilustrację i czułem, że za nią kryje się wciągająca opowieść, nieprzeciętna i wyjątkowa… Czy moje przeczucie było słuszne?

Marina i Siergiej Diaczenko to rosyjsko-ukraiński duet pisarski. Ciekawa mieszanka, pomyślałem sobie, tym bardziej w sytuacji, gdy książka przeszła przez ręce polskiego tłumacza. Nie miało to jednak żadnego negatywnego wpływu na odbiór treści. Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Słowa płynnie zlewają się w zdania, tworząc strumień opowieści, który łagodnie niesie czytelnika swoim nurtem. Książka ma ponad cztery setki stron, ale nawet przez chwilę nie czułem się nią znudzony. Państwo Diaczenko, niczym prawdziwi bajarze, przenoszą nas do innego świata… a może do naszego właśnie?

Głównym bohaterem, a właściwie bohaterką tej książki fantasy jest… pisarka fantasy, pani Irena Chmiel. Ciekawa koncepcja, od razu nasuwają się pytania, czy autorzy czerpali ze swoich własnych doświadczeń, wprowadzając nas w życie głównej bohaterki. Niezbyt ciekawe życie, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Irena Chmiel jest rozwódką. Na życie zarabia pisząc książki fantastyczne oraz wykładając na uniwersytecie. Przełom następuje w momencie, gdy o pomoc proszą ją pracownicy służb specjalnych. Brzmi banalnie? Nic bardziej mylnego. Agenci proszą bohaterkę o pomoc w odnalezieniu jej byłego męża. Niby nic specjalnie dziwnego, gdyby nie fakt, że utknął on w innym świecie.

Książka nie wyjaśnia w jaki sposób naukowcom udało się stworzyć, a może jedynie otworzyć drzwi do innych światów. Oni sami chyba tego nie wiedzą, dlatego nie do końca można książkę zaklasyfikować do fantasy lub science-fiction. Wiadome jest za to jedno: były mąż Ireny Chmiel, Andrzej Kromar nie mógł, lub nie chciał wrócić z innego świata. A jedyną osobą, która może go odnaleźć, jest jego była żona. Po przejściu na „drugą stronę”, Irena znajduje się w świecie, który na pierwszy rzut oka nie różni się od tego, z którego przyszła. No, może poza faktem, że pani Chmiel jest w nim podejrzana o morderstwo swojego byłego męża, którego miała odszuka 263c, i poza kilkoma innymi drobiazgami. Inną rzeczą która trochę komplikuje sprawę, jest brak możliwości powrotu. Całkiem często pojawiają się retrospekcje, ukazujące życie bohaterki i jej związek a Andrzejem Kromarem.

W całej książce najbardziej na pochwałę zasłużył sobie (poza wspomnianym już stylem i językiem) sposób przedstawienia postaci. Każdy bohater, z którą styka się Irena Chmiel, chociażby epizodyczny, jest opisany tak realistycznie, że niemal czujemy jego obecność. Pomimo, że opisy nie są nigdy przesadnie długie, te parę zdań dostarcza nam pełen obraz postaci, jej charakterystykę i sposób zachowania. Rewelacja! Ponadto bohaterowie są tak różnorodni i wyjątkowi, że aż trudno uwierzyć, iż nad tą książką pracowało jedynie dwoje ludzi.

Niemal do końca nie ma pewności czego dotyczy tytuł książki. Ale nie będę nikomu psuł satysfakcji odkrywania tego samodzielnie. Podsumowując - bardzo dobra książka. Jeżeli macie chwilę wolnego czasu i ochotę na mało skomplikowaną a przyjemną lekturę… to nie sięgajcie po „Kaźń”! Książce tej bowiem warto jest poświęcić trochę więcej uwagi, w trakcie czytania jak i później. Nie macie tutaj do czynienia z jakąś opowieścią, ale z Opowieścią. Taką, która toczy się dalej w waszych umysłach. Polecam wszystkim.

Tytuł: Kaźń
Autor: Marina i Siergiej Diaczenko
Wydawnictwo: Solaris
ISBN: 83-88431-53-6
Ilość stron: 434

2 komentarzy do “Marina i Siergiej Diaczenko ”Kaźń””

  1. Książkę Diaczenków czytałam i uważam, że jest naprawdę świetna. Polecam również inną powieść tego duetu - “Magom wszystko wolno” - mistrzostwo w psychologicznym przedstawieniu postaci, jak dla mnie - rewelacja!

  2. Popieram! Świetna, wspaniale napisana książka. Chętnie sięgnę po inne książki tego duetu.

Komentuj