Jewgienij Zamiatin - “My”
autor: Piotr ‘Żucho’ Żuchowski
Studia filologiczne mają, poza kilkoma oczywistymi wadami w rodzaju nienajłatwiejszej sesji egzaminacyjnej, również pewne zalety. Jednym z plusów jest fakt, że dzięki nim można natrafić na prawdziwe literackie perełki, najczęściej mało znane lub zwyczajnie zapomniane przez ogół czytelników, a niezwykle ciekawe i wartościowe. Dla mnie takim właśnie „uczelnianym objawieniem” była książka „My” autorstwa rosyjskiego pisarza Jewgienija Zamiatina.
Jest to dość typowa, ale za to fantastycznie napisana antyutopia. Opowiada o świecie rządzonym prawami matematyki, gdzie ludzie nie mają normalnych imion, a jedynie kombinacje liter i liczb, a ich egzystencja jest w każdym aspekcie, nawet tak osobistym jak życie seksualne, kontrolowana i ukierunkowana jedynie na służbę państwu i rządzącemu nim Dobroczyńcy, który wprawdzie wybierany jest w demokratycznych wyborach, ale za każdym razem startuje w nich tylko jedna, wciąż ta sama osoba… Początek brzmi znajomo, prawda? Niemal od razu nasuwają się skojarzenia z Orwellem czy powieścią „Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya. Czym tu się zachwycać? Gdzie oryginalność? – zapyta osoba znająca książki wspomnianych wyżej klasyków, która jednak o twórczości Zamiatina wcześniej nie słyszała. Owszem, nie jest specjalną sztuką powielać pomysły geniuszy światowej literatury. Mało kto pamięta jednak o drobnym szczególe – powieść Rosjanina została napisana w 1921 roku – 11 lat przed premierą „Nowego wspaniałego świata” i aż 28 przed „Rokiem 1984”.
Na całość tekstu „Nas” składa się szereg wpisów w pamiętniku głównego bohatera zwanego D-503, który powoli zaczyna sobie uzmysławiać, że dzieje się z nim coś bardzo złego. Coraz bardziej fascynuje go przeszłość, świat „starożytnych” – jak o ludziach z naszych czasów mówią bohaterowie powieści – oraz to, co znajduje się za otaczającym jego kraj murem. D-503 próbuje zakazanych używek, a na domiar złego zakochuje się w kobiecie! Świat powieści „My” to mroczna wizja zdehumanizowanej przyszłości Ziemi, gdzie wszyscy zachowują się i wyglądają identycznie, a domy o przezroczystych ścianach zapewniają możliwość ciągłej inwigilacji. Posiadanie duszy traktowane jest jak choroba i leczone operacyjnie. W takim świecie codzienna rutyna praca-jedzenie-sen i od czasu do czasu wydzielany na specjalne kupony seks musi doprowadzić co wrażliwsze jednostki do buntu. Czy bunt D-503, znanego i szanowanego w swoim społeczeństwie inżyniera, powiódł się, nie zdradzę. Przeczytajcie sami.
Jak przedstawiłem powyżej, warstwa fabularna powieści Zamiatina jest w swoim gatunku raczej typowa. Trzeba jednak przyznać, że książka doskonale broni się dzięki sposobowi przedstawienia świata. Forma dziennika i pierwszoosobowy narrator uwiarygodniają opisywane wydarzenia, a w nich samych odnajdziemy oczywiście aluzje do prawdziwych sytuacji i krytykę totalitarnego Związku Radzieckiego, w którym zresztą dzieło Zamiatina zostało zakazane. Jego język jest prosty i czytelny, co na pewno nie było łatwe do osiągnięcia przy opisywaniu świata rządzonego przez wyższą matematykę, liczby i wzory; i, przyznam szczerze, w niektórych miejscach po prostu porywa.
„My” to wielka powieść. Choć dużo bardziej znane są w świecie antyutopie Huxleya i Orwella, to nie można zaprzeczyć faktowi, że to Zamiatin stanowił dla tych autorów inspirację, choć teraz pozostaje w cieniu swoich równie wielkich następców. Polecam serdecznie tę książkę wszystkim, którzy nie stronią od ambitniejszej, bardziej zaangażowanej literatury, ale jednocześnie cenią niebanalną historię i fascynujący, szczegółowo wykreowany fikcyjny świat. Dla osób nie mających problemów z językiem angielskim – tutaj znajdziecie udostępniony całkowicie za darmo i całkowicie legalnie pełny tekst powieści w przekładzie Mirry Ginsburg, na podstawie którego powstała niniejsza recenzja. Zapraszam do lektury.
Tytuł: “My”
Autorz: Jewgienij Zamiatin
Wydawnictwo: Alfa
Rok wydania: 1989
ISBN: 83-7001-293-0




Króciutkie streszczenie genialnej książki. Oby wszystkim pasjonatom tego gatunku wpadał do ręki ten tytuł. I oby wreszcie doceniono w szerszym gronie pisarzy rosyjskich:) Natomiast chciałabym tu zwrócić uwagę na niebywałą wręcz siłę kobiet. Przecież tak naprawde to one kierują wszystkimi poczynianiami głównego bohatera, który, wg mnie, może tylko z uwielbieniem i zadziwieniem poddać się ich “przewodnictwu”.