Philip K. Dick - “3 stygmaty Palmera Eldritcha”

autor: Dominika ‘jestem_wredna’ Rycerz

Philip K. Dick to instytucja. Sam stał się swego rodzaju legendą, a jego powieści od wielu lat uznawane są za klasyki literatury, nie tylko science-fiction, ale także mainstreamowej. Nie tak dawno na łamach portalu pojawiła się recenzja Człowieka z Wysokiego Zamku, ale ponieważ warto poznać także inne dzieła tego autora, przyszła kolej na inną głośną książkę – Trzy stygmaty Palmera Eldritcha.

XXI wiek, Nowy Jork. Klimat Ziemi znacznie się ocieplił i niemożliwe jest wychodzenie na zewnątrz bez specjalnego aparatu chłodzącego. Co prawda skolonizowano wiele planet i księżyców, jednak życie osadników jest tak ciężkie i monotonne, że brakowało ochotników. W związku z tym, emigracja jest przymusowa. Jedyną rozrywkę i wytchnienie dla kolonistów stanowi Can-D – narkotyk halucynogenny pozwalający, z użyciem specjalnego zestawu, na krótki okres czasu wcielić się w lalkę. Produkcją takich właśnie kompletów, do złudzenia przypominających Barbie z akcesoriami, a także nieoficjalnie rozprowadzaniem środka odurzającego, zajmuje się firma P.P. Layouts. Szef koncernu – Leo Bolero – oraz jego główny prognostyk-jasnowidz na Nowy Jork – Barney Mayerson – nie mają większych powodów do zmartwień. Firma jest monopolistą na rynku, a sprzedaż idzie znakomicie. Jednak sytuacja ulega komplikacji, kiedy zaczyna krążyć plotka o rozbiciu się tajemniczego statku na Plutonie. Jego pasażerem okazuje się być Palmer Eldritch, międzyplanetarny potentat powracający z Proximy, a ładunkiem hodowla porostów podobnych do tych, z których otrzymuje się Can-D. Nowy produkt – Chew-Z – ma być lepszy od swojego poprzednika. Nie wymaga zestawu i pozwala zażywającemu przenieść się do wybranej rzeczywistości, kształtować ją i pozostać w niej na dowolnie długi okres czasu. Jak głosi jego hasło reklamowe: „Bóg obiecuje życie wieczne. My je dajemy”. Jednak czym naprawdę jest Chew-Z i jakie jest jego działanie? A nade wszystko, czy Palmer Eldritch to naprawdę ten, za kogo się podaje?

Książka jest tak charakterystycznym przykładem prozy Dicka, że po przeczytaniu jej bez okładek można by bez problemu odgadnąć jej autora. Bohaterów jest, jak zwykle, wielu, jednak nie ma najmniejszego problemu ze zorientowaniem się kto jest kim i oddzieleniem poszczególnych wątków. Podobnie jak inne teksty Dicka, powieść zwodzi postaci i czytelników balansując na krawędzi dwóch światów i nie pozwalając jednoznacznie stwierdzić co jest realne, a co pozostaje jedynie narkotycznym majakiem. Jednych i drugich prześladują złowrogie trzy stygmaty Palmera Eldritcha – sztuczna ręka, stalowe zęby i elektroniczne oczy.

Standardowo, książka stawia przed bohaterami i odbiorcami szereg trudnych pytań, między innymi o sens ucieczki od rzeczywistości, o proces ewolucji, o istnienie i naturę Boga, i oczekuje przynajmniej próby sformułowania odpowiedzi. Trzy stygmaty… to zdecydowanie nie jest lektura lekka, łatwa i przyjemna. Wręcz przeciwnie – wymusza na czytelniku głęboką refleksję i zachęca do konfrontacji z problemami o charakterze filozoficznym i teologicznym. Czy jednak to właśnie nie jest oznaką wybitnego dzieła?

Przypuszczam, że nikogo, kto miał okazję zaznajomić się z powieścią, nie dziwi jej wysoka pozycja, nie tylko w dorobku autora, ale także wśród klasyków światowej literatury. Książka napisana jest przystępnym, doskonałym warsztatowo językiem. Dick umiejętnie konstruuje fabułę, wydzielając odbiorcy odpowiednie jej porcje i tym samym trzymając go w ciągłym napięciu. Co dodatkowo ważne, powieść ma „drugie dno” w postaci mnóstwa pytań, które nachodzą czytelnika, wydawałoby się, w sposób całkowicie naturalny. Ponadto, Trzy stygmaty Palmera Eldritcha po prostu wypada znać.

Tytuł: “Trzy stygmaty Palmera Eldritcha”
Autor: Philip K. Dick
Wydawnictwo: REBIS
Rok wydania: 2004
ISBN: 83-7301-631-7

Jeden komentarz do “Philip K. Dick - “3 stygmaty Palmera Eldritcha””

  1. Czytałem już jakiś czas temu ale pamiętam doskonale - książka genialna ale ciężka.

Komentuj