Wrotowe perełki #2
Kolejny piÄ…tek - kolejna porcja archiwalnych tekstów. JeÅ›li chcecie wiedzieć jakich - klikajcie na “Przeczytaj tekst”.
Kolejny piÄ…tek - kolejna porcja archiwalnych tekstów. JeÅ›li chcecie wiedzieć jakich - klikajcie na “Przeczytaj tekst”.
Bardzo lubię Grę o Tron. Od pierwszej partii zafascynowała mnie planszówka, jestem także zagorzałym fanem prozy G.R.R.Martina, która była inspiracją do stworzenia przez Christiana T. Petersena omawianej gry. Kilka dni po premierze odebrałem przesyłkę z polskim wydaniem Gry o Tron. Z jednej strony byłem spokojny o jakość wydania, gdyż widziałem już produkcje Galakty na licencji FFG, z drugiej miałem szereg obaw, czy jakieś głupie wpadki wydawnicze nie zepsują ogólnego wrażenia. Oto garść informacji i spostrzeżeń po pierwszym kontakcie z polską edycją Gry o Tron.
Jedna z moich ulubionych gier strategicznych to Gra o Tron (A Game of Thrones, firmy Fantasy Flight Games, autorstwa Christiana T. Petersena, na podstawie wyśmienitej, wg mnie powieści Martin`sa). Zagrałem w nią do tej pory kilkadziesiąt razy. Mało jest takich gier, że po rozegraniu jednej partii masz ochotę na następną, ja tak mam po stoczonej walce o Tron. Po kilku grach stwierdziłem jednak, że ma ona parę niedociągnięć, które w tym artykule będę chciał przedstawić, jako warianty modyfikacji zasad oraz kilka pomysłów na zmianę gry.