Fritz Leiber ”Wędrowiec”
Muszę przyznać, że nigdy nie byłem wielkim fanem literatury science-fiction. Bardziej przemawiały do mnie inne konwencje w fantastyce. Z pewnym trudem przebijałem się przez kolejne klasyki braci Strugackich, nie porwała mnie również twórczość Lema ani Oramusa. Jednak, gdy dowiedziałem się, że w naszej redakcji pojawił się egzemplarz „Wędrowca” Fritza Leibera, prawie bez namysłu zdecydowałem się przeczytać go i zrecenzować. Ktoś spyta – dlaczego? Nazwisko tego autora należy bowiem do panteonu największych sław światowej fantastyki, a i o samej powieści słyszałem sporo pochlebnych opinii. Chcąc je osobiście zweryfikować, zabrałem się do lektury…




